Kliknij tutaj --> 🐴 jak sprawdzić czy radio pobiera prąd

Prąd z fotowoltaiki wykorzystaj do klimatyzacji. Dobrym pomysłem na autokonsumpcję prądu z fotowoltaiki jest ogrzewanie i chłodzenie. Osoby posiadające klimatyzację mogą zaprogramować jej czas pracy tak aby latem schładzała dom gdy nie ma domowników a produkcja prądu jest największa. Poza autokonsumpcją ma to też inne zalety. Czy radio pobiera dużo prądu? Czy słuchanie radia w samochodzie a akumulator? Co zużywa dużo prądu? Jak nie dopuścić do rozładowania akumulatora? Jak sprawdzić czy prąd nie ucieka w domu? Co może rozladowac akumulator przez noc? Co rozładowuje akumulator na postoju? Co może kraść prąd w samochodzie? Czy radio samochodowe Tematy o prądu pobiera falownik, Regulacja prądu silnika falownik SEW, Pobór prądu przez falownik - czy to normalne?, Pomiar prądu pobieranego przez silnik trójfazowy, Przesunięcie prądu względem napięcia 90st?, Jak automatycznie regulować obroty falownika? Czy wyłączony przedłużacz pobiera prąd? To pytanie, które wiele osób zadaje sobie, gdy zostawiają urządzenia elektryczne podłączone do niego. Choć wydaje się to niemożliwe, przedłużacz może nadal lekko czerpać energię nawet po wyłączeniu. Dlatego warto pamiętać, że całkowite odłączenie przedłużacza od źródła zasilania to najlepszy sposób na uniknięcie Należy przygotować do tego kilka danych, które będą potrzebne do obliczeń. Przede wszystkim należy zapisać, ile czasu pracują poszczególne urządzenia w godzinach. Potem trzeba sprawdzić moc każdego sprzętu podaną w watach (W). To konieczne, ponieważ konkretne urządzenia zużywają różną ilość energii elektrycznej. On Ne Rencontre Jamais Les Gens Par Hasard. GPS do samochodu osobowego — podobnie, jak większość modułów w nowoczesnych pojazdach — potrzebuje stałego źródła zasilania. Czy oznacza to, że takie urządzenie musi pobierać prąd z akumulatora? podłączyć lokalizator GPS w samochodzie?Czasy, kiedy przekaźnik GPS był tylko niewielką kostką, którą można było bez trudu schować w dowolnym miejscu pojazdu, powoli się kończą. Obecnie jest to coraz bardziej rozbudowany ekosystem, który składa się z co najmniej kilku powiązanych ze sobą czujników. Decydując się na dobry lokalizator GPS, kupujemy urządzenie, które ma wbudowanych co najmniej kilka czujników pomiarowych. To właśnie dzięki nim operator ma dostęp do informacji o średnim spalaniu samochodu. Na rynku można znaleźć też urządzenia, które dają zarządcy systemu SaaS możliwość szybkiego podglądu deski rozdzielczej. Nic nie stoi też na przeszkodzie, by wybrać taki lokalizator GPS, który pozwoli na przełączanie się między trybem roboczym a prywatnym. To szczególnie użyteczne, gdy kierowca korzysta też z auta po godzinach. Wszystkie te nowe rozwiązania sprawiają, że odpowiedź na pytanie jak wygląda GPS w samochodzie nie jest już tak oczywista jak jeszcze kilka lat temu. Należałoby wręcz stwierdzić, że najlepsze firmy, które działają w tym obszarze rynku, tak mocno poszerzyły funkcjonalność tego modułu, że jego montaż lepiej byłoby powierzyć wyspecjalizowanym działalnościom gospodarczym. Dlaczego warto kupić moduł GPS z dedykowanym oprogramowaniem?Nawet najlepszy przekaźnik sygnału, który będzie dysponował garścią czujników, nie dostarczy nam wszystkich niezbędnych informacji, jeśli nie będzie zintegrowany z dobrym software’em, który w przejrzysty, a zarazem dokładny sposób przedstawi wszystkie ważne dane na ekranie smartfona lub komputera. Coraz więcej firm, które sprzedają lokalizatory GPS do aut, zdają sobie sprawę z tego, że dedykowana aplikacja to już nie tylko opcja, a wręcz obowiązek. Użytkownicy chcą mieć dostęp do danych o położeniu pojazdu oraz spalaniu auta (zarówno uśrednionego, jak i w czasie rzeczywistym) o każdej porze. Dedykowany software to umożliwia, takie rozwiązanie oferują np. lokalizatory GPS od Navifleet. W jaki sposób zasilany jest lokalizator do samochodu GPS?W zdecydowanej większości przypadków niezbędny jest prąd pobierany z akumulatora. Najlepsi producenci dostrzegają jednak problem, jaki wynika z takiego stanu rzeczy i coraz chętniej inwestują w dodatkowe źródło energii. Zazwyczaj jest nim niewielki moduł akumulatora wbudowany w lokalizator GPS. Dlaczego to tak cenione przez kierowców rozwiązanie? Można tu wskazać na kwestie związane z bezpieczeństwem pojazdu. Podczas próby włamania zwykle próbuje się odciąć lokalizator (oraz alarm) od źródła prądu, demontując akumulator. W ten prosty sposób urządzenie zostaje dezaktywowane, a właściciel skradzionego mienia nie będzie w stanie zlokalizować swojego samochodu. Drugie, alternatywne źródło zasilania, pozwala na bieżąco sprawdzać, gdzie znajduje się pojazd i przekazywać te dane funkcjonariuszom prowadzącym naszą sprawę. Nawet wtedy, gdy akumulator jest odłączony. Najlepsze platformy dostępne na rynku są w stanie wskazywać kierunek, w jakim przemieszcza się skradziony pojazd. To kolejne ułatwienie dla służb mundurowych. Z tego samego względu zawsze warto wybrać taki lokalizator, który korzysta nie tylko z sygnału GPS, ale i częstotliwości GSM. To kolejna metoda, dzięki której szansa na „zgubienie” pojazdu znacznie spada. W poprzednim wpisie (Jak zmierzyć natężenie prądu?) omówiłem sposób wykonywania pomiaru natężenia prądu i związane z nim zagrożenia. Teorię prawie zawsze warto opanować zanim zabierzemy się za realizację, choć często bywa mniej ciekawa niż praktyka i doświadczenia na “żywym organiźmie”. Dlatego w niniejszym artykule przedstawiam szereg pomiarów natężenia prądu. Mówiąc “żywy organizm”, mam an myśli domowe urządzenia elektryczne, a konkretnie: Wentylator biurkowy Suszarka Głośniki komputerowe Laptop Telewizor LCD 24″ Mobilny grzejnik elektryczny Czajnik elektryczny Konsola do gier Odkurzacz Pralka Lodówka Lampka nocna Wszystkie testy / pomiary zaprezentowałem w formie filmu. Przed każdym testem wstępnie omawiam urządzenie, a po wykonaniu pomiaru wyliczę (jeśli tylko będę miał taką możliwość) średni pobór prądu przez urządzenie i jego moc rzeczywistą oraz przedstawię swoje wnioski z pomiaru (jeśli takowe mi się nasuną). Do dzieła! W poniższym rozdziale opisuję sytuację z uszkodzenia multimetru. Jeśli chcesz przejść od razu do sedna artykułu, zapraszam do kolejnego rozdziału. Nieplanowana awaria Co prawda jeszcze nigdy mi się nie przydarzyła zaplanowana awaria, ale takiego rozwoju wydarzeń naprawdę się nie spodziewałem. Multimter, który był bohaterem poprzedniego wpisu, zaniemógł. Jeszcze zanim zacząłem wykonywać pomiary do artykułu, chciałem wykonać pomiar testowy przy użyciu tego miernika. Zakupiłem go całkiem niedawno i jeszcze nie wykonywałem nim pomiaru natężenia prądu. Po zamocowaniu i sprawdzeniu wszystkich ustawień (zakres 0 – 200mA) podpiąłem wentylator wiedząc, że nie pobiera więcej prądu niż 200mA, a nawet jeśli, to zadziała bezpiecznik radiowy znajdujący się wewnątrz multimteru. Jakież było moje zdziwienie, gdy multimetr co prawda pokazał wynik pomiaru, ale w bardzo nieprzyjemny sposób brzęczał. Po wyłączeniu i powtórnym sprawdzeniu wszystkich ustawień, czy nie ma żadnych luzów itp. odpaliłem wentylator ponownie. A miernik wciąż wydawał z siebie chrapliwy odgłos dogorywającego urządzenia elektrycznego. W chwili, gdy pomyślałem, że powinienem to nagrać, skubany jakby usłyszał moje myśli i ucichł, a wraz z ciszą pojawiło się zero na wskazaniu amperomierza, a wentylator się wyłączył. Pomyślałem “bezpiecznik padł!”. Po rozkręceniu okazało się, że z bezpiecznikiem wszystko jest w porządku. A więc co to jest? Jakaś przerwa na płytce drukowanej? Zimny lut? Po wstępnych oględzinach doszedłem do wniosku, że nie mam bladego pojęcia. Liczyłem jeszcze, że będę mógł wykonać pomiary na wyższym zakresie tj. 0 – 20A, w końcu jest to osobny obwód elektryczny w mierniku, nie zabezpieczony bezpiecznikiem. Jak się domyślasz, nic z tego. Z tą różnicą, że tę sytuację udało mi się już nakręcić. Chciałem pokazać, że do wykonywania pomiarów wcale nie trzeba wydawać dużych pieniędzy na sprzęt. I mimo wszystko nadal tak utrzymuję, jednak jeśli dość funkcjonalny multimetr (przynajmniej w teorii) marki “Noname” kosztuje ~20zł to trzeba się liczyć z tym, że gdzieś jest ukryty haczyk, że niektóre produkty mogą być po prostu wadliwe. Krótkie przypomnienie i obliczenia mocy Multimetr podpinam szeregowo do przewodu fazowego przeciętego na pół przewodu z rozgałęźnika. Resztę szczegółów w artykule omawiającym teorię pomiaru natężenia albo na filmach poniżej. Po każdym pomiarze wykonam podstawowe wyliczenie mocy urządzenia za pomocą wzoru. $\rm{{P}=U * I * cos(φ)}$ P – moc urządzenia, którą chcemy poznać (jest to moc czynna wyrażona w Watach [W]) U – napięcie w gniazdku (zakładam dla uproszczenia 230V) I – zmierzone natężenie prądu cos(φ) – współczynnik mocy (dla kolejnego uproszczenia założę, że wynosi “1” czyli tak jakby go we wzorze nie było :-), ale rozpisuję się o nim więcej w artykułach o mocy czynnej i biernej ) Dla przypomnienia przypominam… Każde urządzenie pomiarowe posiada pewną niepewność pomiarową (artykuł). W przypadku używanego miernika Fluke 179 dla pomiaru natężenia prądu i zakresu 0 – 10A, ta niepewność wynosi: + 3 . Ostatnia uwaga. Przy wykonywaniu obliczeń będę podawał wartość z dokładnością do 3 miejsc po przecinku w przypadku wyników poniżej 6A i z dokładnością do 2 miejsc po przecinku dla wyników 6 – 10A. Jest to zgodne z dokładnością miernika przedstawioną na wyświetlaczu. A teraz już czas na pomiary! Wentylator biurkowy Wentylator biurkowy był już wykorzystywany podczas testów wyłączników nadprądowych. Dzięki temu wiem czego się spodziewać. Pomiaru prądu rzędu 150mA. Ale poczekajmy co pokaże multimetr. Ze względu na usterkę wcześniej prezentowanego multimetru, do pomiarów wykorzystam miernik Fluke 179. Sposób podłączenia miernika omawiam w pierwszym filmie poniżej. Wentylator posiada dwa poziomy prędkości obrotów: 1. Na wolniejszych obrotach, urządzenie pobiera prąd o natężeniu 130mA (miliAmper) czyli jego moc w przybliżeniu wynosi: $\rm{{P}=230V * * 1 = 30W}$ 2. Po ustawieniu na prędkość nadświetlną tj. szybsze obroty, uzyskaliśmy pomiar prądu na poziomie 145mA: $\rm{{P}=230V * * 1 = 33W}$ Różnica w pobieranym prądzie niewielka, a wniosek z tego taki, że przy załączaniu tego wentylatora nie warto się bawić w półśrodki i od razu ustawić chłodzenie na maksimum 🙂 . Suszarka Suszarka. Na opakowaniu 2 kilowaty (2000W) czystej mocy. Czy rzeczywiście jest w stanie osiągnąć taką moc? Czego się dowiedzieliśmy: 1. Natężenie prądu załączonego urządzenia, gdy wentylator pracuje na pełnych obrotach bez grzania, wynosi 850mA: $\rm{{P}=230V * * 1 = 195W}$ 2. Po załączeniu grzałki na minimum pobór prądu wzrósł do 4,260A, czyli: $\rm{{P}=230V * * 1 = 980W}$ 3. Maksymalny pobór prądu przez suszarkę (wentylator na najwyższych obrotach i grzałka grzeje najmocniej) to 7,50A: $\rm{{P}=230V * * 1 = 1725W}$ Najważniejsze z tego pomiaru to informacja, że najwięcej mocy w suszarce pobiera grzałka. Wentylator stanowi jedynie dodatek, gdy mowa o natężeniu prądu urządzenia. Rzeczywista maksymalna moc urządzenia wyniosła 1725W, nic nie szkodzi, głowę szybko suszy, a przynajmniej nie pobiera tyle prądu co podaje producent 🙂 . Ach jeszcze jedno, nie ma tego na filmie, ponieważ wykonałem ten pomiar przed chwilą w ramach uzupełnienia. Gdy zmniejszyłem prędkość wentylatora do minimum i wyłączyłem grzałkę, uzyskałem wynik 380mA: $\rm{{P}=230V * * 1 = 87W}$ I to jest najmniejsza moc pobierana przez ten model suszarki. Laptop Dość powszechnie obecny element w wielu domach. Warto wiedzieć ile “kradnie” prądu 🙂 . Pomiar rozpoczynam na załączonym urządzeniu, dopiero w drugiej części zamykam system i sprawdzam ile prądu pobiera zasilacz, gdy nie ma uruchomionego ładowania baterii. Oto wyniki pomiarów: 1. Przy załączonym laptopie podczas normalnej pracy laptop pobiera prąd o natężeniu 120-150mA, zatem: $\rm{{P}=230V * * 1 = 35W}$ 2. Po wyłączeniu laptopa, zasilacz podjada prąd na poziomie 24mA: $\rm{{P}=230V * * 1 = 6W}$ Telewizor LCD 24″ Podobnie jak laptop i wszelkie urządzenia elektroniczne, telewizor posiada zasilacz, który bez względu na status załączenia urządzenia, zawsze pobiera trochę prądu. Telewizor nieduży jak na współczesne standardy, ale pożera prąd prawda? No to mierzymy 🙂 . Okej mamy tutaj dwa stany: 1. Telewizor wyłączony – natężenie prądu 20mA, zatem jego moc w trybie nic nierobienia wynosi: $\rm{{P}=230V * * 1 = 5W}$ 2. Telewizor załączony – natężenie prądu 200mA: $\rm{{P}=230V * * 1 = 46W}$ Głośniki komputerowe Wynik tego pomiaru był dla mnie zaskoczeniem, niestety negatywnym. Wyniki pomiarów: 1. Wyłączone głośniki (zasilacz) pobierają prąd o natężeniu 88mA. Gdzie ten prąd ucieka? Odpowiedź można uzyskać chwytając zasilacz. Zasilacz jest ciepły jak wyjęte z pieca bułki, bez względu na to czy gra muzyka czy też nie. Ewidentnie coś tu nie gra, ale z drugiej strony, działa. Od wielu lat. A teraz moc: $\rm{{P}=230V * * 1 = 20W}$ 2. Po załączeniu głośników i odpaleniu muzyki maksymalne zmierzone natężenie prądu to 103mA: $\rm{{P}=230V * * 1 = 24W}$ Pozostawiając na stałe wpięte głośniki do gniazdka to tak samo, jakbyśmy mieli zapalone non stop dwie dość mocne LEDowe żarówki. Niedobrze… Mobilny grzejnik elektryczny Urządzenia zawierające wszelkiej maści grzałki pobierają najczęściej prąd o sporym natężeniu. Tutaj na obudowie grzejnika mamy nawet napisane jaką moc pobiera grzejnik, a więc wiemy czego się spodziewać. Pobór prądu zależy od ustawionego stopnia grzania: 1. Stopien I – 1,600A zamienione na ciepełko: $\rm{{P}=230V * * 1 = 368W}$ 2. Stopień II – 3,260A: $\rm{{P}=230V * * 1 = 750W}$ 3. Stopień III – 4,900A: $\rm{{P}=230V * * 1 = 1127W}$ Wyniki dość zbliżone do opisu na obudowie, a zatem nic dodać nic ująć 🙂 Czajnik elektryczny Czajniki elektryczne słyną z tego, że podgrzewają wodę bardzo szybko. Nic za darmo. Wiele elektronów musi bardzo ciężko pracować, żeby ten efekt uzyskać. Dla odmiany, czajnik posiada tylko jeden stopień mocy grzania. Pobór prądu jest na poziomie 8,10A: $\rm{{P}=230V * * 1 = 1863W}$ Konsola do gier Popularna konsola do gier czyli ile prądu pobiera komentarz Dariusza Szpakowskiego podczas gry w FIFĘ. No to już wiadomo: 1. W trybie “Standby” zasilacz konsoli pobiera 30mA: $\rm{{P}=230V * * 1 = 7W}$ 2. Po uruchomieniu urządzenia, przed załączeniem gry mamy ok. 430mA: $\rm{{P}=230V * * 1 = 99W}$ 3. Po uruchomieniu gry, natężenie prądu wzrosło do 520mA: $\rm{{P}=230V * * 1 = 120W}$ Odkurzacz Odkurzacz to dość wdzięczne urządzenie do wykonywania testów. Płynna regulacja obrotów silnika pozwala na obserwację zależności natężenia prądu od prędkości silnika. Przy małych obrotach pobierany przez silnik prąd nie był zbyt stabilny. Być może ma to związek z częściowym wypełnieniem jego pojemnika na brud? Okej, bez względu na to jakieś założenia należy przyjąć: 1. Przy najniższych obrotach natężenie prądu oscylowało w okolicach 2,6A: $\rm{{P}=230V * * 1 = 598W}$ 2. Po ustawieniu prędkości obrotów na mniej więcej połowę zakresu, silnik zażądał 5,6A: $\rm{{P}=230V * * 1 = 1288W}$ 3. A po podkręceniu potencjometru na maksimum, multimetr wskazał 6,1A: $\rm{{P}=230V * * 1 = 1403W}$ Widać tu pewną nieliniowość. Na najmniejszych obrotach 2,6A, w połowie 5,6A, a na największych 6,1A. Podobnie było z wentylatorem biurkowym, gdzie różnica pomiędzy pierwszym a drugim stopniem prędkości kręcenia się wentylatora, w ilości obrotów była znacząca, natomiast w wartości natężenia pobieranego prądu już minimalnie. Związane jest to z charakterystyką silnika… ale to już zupełnie inna historia. Pralka Standardowa pralka posiada kilkanaście programów i do tego różne ustawienia temperatury wody, ilości obrotów, wstępnego prania… jeśli chodzi o pomiar prądu i sposób jej funkcjonowania to temat na cały osobny artykuł 🙂 . W poniższym teście załączyłem jedynie program wirowania, który trwa 15 minut. Oczywiście film to kompilacja najciekawszych fragmentów. Pobór prądu mocno zależny od cyklu pracy pralki. Przetestowałem tak naprawdę pracę dwóch elementów: 1. Silnika pralki, który po ustabilizowaniu prędkości na najwyższych obrotach pobierał prąd o natężeniu ok. 1,3A, natomiast przy jakimkolwiek rozpędzaniu prąd potrafił podskoczyć do ponad 2A. Do obliczenia mocy czynnej użyję pierwszej, stabilnej, wartości. $\rm{{P}=230V * * 1 = 299W}$ 2. Pompy wyciągającej zużytą wodę (przynajmniej tak sądzę). Pobór prądu jest stabilny i wynosi 0,180A: $\rm{{P}=230V * * 1 = 41W}$ Niewątpliwie, jeśli chodzi o sumaryczny pobór energii przez urządzenie, to nie da się tego wyliczyć w prostu sposób i najlepiej do tego użyć licznika energii np. montowanego do gniazdka (używałem taki licznik podczas testów wyłącznika nadmiarowo-prądowego). Jeśli chodzi o prąd pobierany przez grzałkę, to faktycznie nie zmierzyłem tego i dam się tutaj wykazać Wam, czytelnikom. 🙂 Lodówka Lodówka ma za zadanie utrzymanie stałej temperatury zarówno w chłodziarce jak i w zamrażalniku. Czyli musi być załączona przez cały czas. Jak to wygląda jeśli chodzi o pobór prądu? Podczas pomiaru zaobserwowałem kilka trybów pracy lodówki: 1. Oczekiwanie – w tym trybie lodówka pobiera minimalną ilość prądu o natężeniu 20 – 50mA. $\rm{{P}=230V * * 1 = 11W}$ 2. Chłodzenie – w “komorze” chłodziarki obniżana jest temperatura: 570mA $\rm{{P}=230V * * 1 = 131W}$ 3. Chłodzenie + zamrażanie – 750mA $\rm{{P}=230V * * 1 = 172W}$ Podobnie jak w przypadku pralki, w ramach ciekawostki możemy zmierzyć ile maksymalnie prądu pobiera lodówka, natomiast nic więcej nam to nie daje (chyba że pobiera tak dużo, że wybija bezpiecznik). Lampka nocna A na deser pozostała stojąca lampa nocna z zamontowaną 10-cio watową żarówką ledową 🙂 Natężenie prądu pobieranego przez lampę (a właściwie przez żarówkę) wyniosło 52mA co daje moc czynną na poziomie: $\rm{{P}=230V * * 1 = 12W}$ Trochę dużo jak na żarówkę 10-watową, ale biorąc pod uwagę błędy pomiarowe miernika to wszystko jest w normie. Jak obliczyć ile energii pobrało urządzenie? To proste! Wystarczy przemnożyć ilość pobieranego przez urządzenie prądu przez ilość czasu przez jakie urządzenie pracowało. Wynik otrzymujemy w kilowatogodzinach (jednostka energii, którą dostajemy na rachunku od dostawcy energii). Innymi słowy jest to ilość kilowatów mocy jaka została pobrana przez urządzenia w ciągu godziny 🙂 . No to może dwa przykłady: 1. Podgrzewamy wodę w czajniku elektrycznym przez 5 minut. Czajnik, zgodnie z pomiarem pobiera 8,10A co w przybliżeniu daje moc na poziomie 1860W (czyli W jednostce energii widnieje “godzina” zatem musimy przeliczyć liczbę minut na godziny (h) tj. $\rm{\frac{5}{60}}$ = $\rm{\frac{1}{12}h}$. Teraz tylko trzeba to podstawić do wzoru na ilość pobranej energii: $\rm{ * \frac{1}{12}h = Zakładając, że koszt 1kWh wynosi przykładowo 65 groszy to po podgrzaniu wody ubyło nam ok. 10 groszy 🙂 2. Zatraciliśmy się w zabijaniu potworów i gramy na konsoli przez 4h. Ile to jest kilowatogodzin? $\rm{ * 4h = – czyli 32 grosze nie nasze. Niby mało nie? Groszowe sprawy. Każde urządzenie po kilkadziesiąt groszy dziennie przez 30 dni w miesiącu i nagle robi się rachunek za który najczęściej nie mamy ochoty zapłacić. Grosz do grosza, a będzie kokosza. Zadanie domowe W ramach wieczornej walki z nudą proponuję Ci zadanie: Na początku artykułu wspomniałem o niepewności pomiarowej multimetru. Wyznacz niepewność pomiarową dla pomiaru natężenia: Lampy nocnej Konsoli do gier gdy pobiera najwięcej prądu Czajnika elektrycznego I pochwal się wynikami w komentarzu. Podsumowanie No i elegancko. Jeśli dotarłeś do końca tego artykułu oglądając każdy test, każdy pomiar, to z tego miejsca serdecznie Ci gratuluję i jednocześnie dziękuję, że czytasz i oglądasz moje wypociny 🙂 . Oprócz samego pomiaru natężenia prądu wyszło trochę liczenia mocy, trochę o zużywaniu energii i liczeniu kosztów. Mam nadzieję, że ta wiedza okaże się dla Ciebie w jakiś sposób przydatna. I pamiętaj, jeśli będziesz wykonywać jakiekolwiek pomiary elektryczne, wszelkie prace przygotowawcze wykonuj bez napięcia. Przedłużacz ma być wyciągnięty z gniazdka, wyłącznik nadprądowy (bezpiecznik) wyłączony jeśli potrzeba, ale Ty masz wykonać pomiar bezpiecznie. Dokręć wszystko jak trzeba, sprawdź czy jest ustawiony dobrze multimetr, sprawdź wszystko jeszcze raz i dopiero potem załącz prąd w gniazdku. Szczególnie jeśli wykonujesz pomiar pierwszy raz i nawet wtedy jeśli jest to pomiar na napięciu bardzo niskim (jeśli nie Ty to może ucierpieć miernik). Zrobiło się bardzo serio, ale tak czasem trzeba. Pozdrawiam 🙂 To może być przykra niespodzianka i to nie tylko zimą: jeśli auto po kilku-kilkunastu dniach postoju nie chce odpalić, pomimo iż ma sprawny akumulator, to znaczy, że jakieś urządzenia pokładowe pobierają dużo prądu, choć są... wyłączone. Winowajcą mogą być: autoalarm (jest włączony, aby czuwać) oraz radio samochodowe i podłączony do niego dodatkowy sprzęt audio. Ononawet wyłączone pobiera prąd – choćby do podtrzymania napięcia. Im gorsza lub bardziej rozbudowana konstrukcja, tym więcej. Ryzyko rośnie, jeśli radio podłączymy wbrew zaleceniom zawartym w instrukcji obsługi. Producenci sprzętu zalecają bowiem takie podłączenie radioodtwarzacza, by można go było uruchomić dopiero po przekręceniu kluczyka. Według instalatorów sprzętu klienci często jednak życzą sobie, by podłączać zasilanie do zestawu audio w ten sposób, by można było z niego skorzystać, gdy kluczyk jest wyjęty ze stacyjki. Tak podłączony sprzęt po wyłączeniu zużywa (w niektórych przypadkach) więcej prądu niż radio podłączone prawidłowo. Jeśli mimo wszystko radio jest podłączone tak, by można było z niego korzystać także po wyjęciu kluczyka, pamiętajmy o zdejmowaniu panelu czołowego. W zaawansowanych radioodtwarzaczach naciśnięcie przycisku zasilania na panelu nie powoduje, że urządzenie całkowicie się wyłącza. Procesor urządzenia dalej pozostawia część aktywnych funkcji, przez co radioodtwarzacz pobiera więcej prądu. Całkowite wyłączenie urządzenia następuje dopiero w chwili, kiedy panel zostanie zdjęty, co też nie znaczy, że radio nie pobiera prądu. Każde radio zachowuje się inaczej. Warto zmierzyć, czy pobiera prąd, jeśli gdzieś on ucieka. Podłączanie radia - Jeśli zdecydujemy się na samodzielny montaż radia, lepiej zastosować się do dokładnych zaleceń instrukcji obsługi. Zwykle znajdziemy tam wskazówki dotyczące właściwego podłączenia przewodów, by radio włączało się dopiero po przekręceniu kluczyka w stacyjce. Jeśli w samochodzie zastosowane jest złącze ISO, należy pilnować właściwego połączenia dwóch przewodów zasilających. Zwykle w wiązce wyprowadzonej z radia stosowana jest standardowa kolorystyka przewodów. Czerwony służy do połączenia z modułem stacyjki, żółty jest zaś na stałe podłączony do zasilania 12 V. Jak podłączyć radioodtwarzacz, aby zyżywał mało prądu? W zależności od modelu samochodu kable zasilające w złączu ISO mogą być odwrócone (w szczególności dotyczy to niektórych modeli Audi, Opla i Volkswagena) albo umieszczone w innym miejscu. Ponadto w starszych samochodach może występować tylko jedno podłączenie do zasilania. Najlepiej wówczas wybrać się do dobrego warsztatu car audio, by instalator przygotował odpowiednie połączenie. Gdy chcemy samodzielnie podłączyć sprzęt, wówczas – jeśli to możliwe – należy rozdzielić oba przewody. W przypadku prawidłowego podłączenia będziemy mieli podtrzymanie pamięci (radio nie zgubi zapamiętanych stacji radiowych i ustawień dźwięku), a jednocześnie sprzęt może być włączony jedynie po przekręceniu kluczyka. Moim zdaniem tolerancja to nie jest określenie poboru prądu, ale jakby to przełożyć na język polski, to wahania poboru prądu, od wartości nominalnej poboru prądu w stanie czuwania. Czyli jeśli radio załóżmy pobiera około mA w standby to uwzgledniając tolerancję prąd ten może różnić się o +- mA więc może być około bądź mA Dobrze, jakbyś znalazł w internecie specyfikację radia . Pojemność akumulatora średnio dla silników diesel to około 72Ah więc 10 000 razy więcej niż prąd który zżera Ci radio. Jeśli dobrze liczę, może należy winy szukać w niskich temperaturach i słabym akumulatorze ?

jak sprawdzić czy radio pobiera prąd